sobota, 3 stycznia 2015

L'Oreal | Skin Perfection | Krem + Serum.

Witam Was moje kochane w nowym roku! I przychodzę z recenzją do której zabierałam się tak długo, że oba produkty już właściwie zdążyłam zupełnie zużyć. Ale może to i lepiej, bo moja ocena, jest teraz kompletna i wiem, że nie zmienię zdania na ich temat.

Dostępność: Moje kosmetyki kupiłam w październiku we Włoszech, ponieważ miałam na nie oko już od ponad roku, a niestety w Polsce były niedostępne. Jednak jakiś czas temu widziałam informacje, że mają zostać wprowadzone do Polski, także pewnie styczeń/luty będą dostępne.
Cena: Moje kupiłam w strefie wolnocłowej za 20euro, natomiast w drogeriach kosztowały 25euro (za cały zestaw krem+serum). Więc przypuszczam, że u nas będą kosztować około 40-50zł za produkt.
Wydajność: Krem - 2 miesiące (2x dziennie), Serum - 3 miesiące (1x dziennie). Obu produktów raczej sobie nie żałowałam i nakładałam również na szyję.

L'Oreal Skin Perfection Krem
50 ml

Od producenta (moje tłumaczenie z angielskiego):
- skóra jest bardziej nawilżona, wydaje się delikatna, ujednolicona i jedwabista w dotyku,
- w 1. tydzień pory są widocznie zmniejszone,
- w 1. miesiąc skóra jest gładsza, bardziej wyrównana, 
- tekstura skóry jest zupełnie odmieniona (74% kobiet zauważyło różnicę).

Moim zdaniem:
Stosowałam go dwa razy dziennie (rano i wieczorem). Krem ma piękny słodko-kwiatowy zapach i konsystencję lekkiego musu, który błyskawicznie wchłania się w skórę. Jego kolor jest lekko różowawy co doskonale pasuje do zapachu i szaty graficznej. Wydaje mi się, że o opakowaniu nie trzeba pisać, L'Oreal według mnie równa się elegancja. Znakomicie sprawdza się jako baza pod makijaż. Wchłania się tak szybko, że nawet jeśli od razu zaaplikujemy podkład, to nie ma prawa się na nim zrolować. Dawał cudowne nawilżenie i ukojenie mojej lekko zmęczonej skórze. Dodatkowo jestem przekonana, że to dzięki niemu uchroniłam się przed suchymi skórkami tej zimy. Teraz, kiedy już się skończył, zaczynam zauważać suche miejsca na twarzy. Dodatkowo bardzo dobrze wpłynął na teksturę skóry i zmniejszył rumień na mojej wrażliwej buzi. Nie zauważyłam jedynie zmiany w wielkości porów/wągrów, ale tutaj szczerze powiedziawszy nie wydaje mi się, żeby jakikolwiek produkt zdziałał cuda. 


L'Oreal Skin Perfection Serum
30 ml

Od producenta (moje tłumaczenie z angielskiego):
- delikatniejsza skóra w 1. minutę, wygładzona i jedwabista w dotyku (83% kobiet potwierdza),
- w 1. tydzień pory widocznie zmniejszone (70% kobiet potwierdza),
- w 1. miesiąc skóra jest zupełnie odmieniona, jej jakość jest znacznie polepszona, ma zdrowy blask.

Moim zdaniem:
Serum stosowałam raz dziennie (wieczorem). Miało taki sam zapach jak krem, jednak bardziej wodnistą konsystencję, która wchłaniała się równie szybko. Również dawało uczucie nawilżenia, jednak po kilku minutach skóra była delikatnie ściągnięta i odczuwałam potrzebę nałożenia kremu nawilżającego. Gdy wieczorem nałożyłam Serum + Krem, to nawilżenie było znacznie bardziej intensywne i rano po obudzeniu nadal czułam je na skórze. Nie było to tłuste uczucie, lecz właśnie takie cudowne ukojenie i nawilżenie.  Niestety również nie zauważyłam zmiany jeśli chodzi o wielkość porów. 

Niestety ciężko mi stwierdzić który z nich tak na prawdę wpłynął tak pozytywnie na moją skórę, ponieważ oba kosmetyki stosowałam w tym samym czasie. Jednak zgadzam się z producentem, że skóra jest zupełnie odmieniona, aksamitna, delikatna i nawilżona. Krem był jednym z najprzyjemniejszych jaki miałam do tej pory okazje stosować, a serum z pewnością potęgowało jego siłę. Mogę je Wam ze szczerego serca polecić i zapewnić, że jak tylko pojawią się w Polsce to chętnie kupie je ponownie.


27 komentarzy:

  1. Pierwszy raz widzę te produkty, serum mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Trzeba przyznać, że opakowania są baardzo przyjemne dla oka. Szkoda, że serum nie sprawdziło się. Ja mam jakieś serum z dermedic (na rozszerzone pory) i też nie zauważyłam właściwie żadnej różnicy.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie miałam nigdy żadnych kosmetyków do pielęgnacji z Loreal. Opakowania rzeczywiście słodkie :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Opakowania są przepiękne :) Chętnie bym wypróbowała na sobie, ale w kategorii pielęgnacji twarzy mam już spore zapasy.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawe :) Z chęcią bym je wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Strasznie kusi mnie ta seria:)

    OdpowiedzUsuń
  7. pierwszy raz widzę te produkty i muszę przyznać, iż ich opakowanie przyciąga oko

    OdpowiedzUsuń
  8. Też słyszałam, że niedługo mają być dostępne w Polsce :) zobaczymy czy będą przystępne cenowo :) obserwuję i zapraszam w wolnej chwili do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajnie, że tak dobrze zadziałały!

    OdpowiedzUsuń
  10. Love your blog!!!
    Started following your blog via GFC, would you like to follow me?

    ≂Angeℒ ica≂

    Habanero Blog
    Facebook "Habanero Handmade" Fanpage
    Facebook "Habanero Bio Beauty & Fashion Style" Fanpage
    Instagram.

    OdpowiedzUsuń
  11. dobrze wiedzieć bo szukam lekkiego, dobrze wchłanianego kremu pod makijaż :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ohh, brzmi luksusowo i kusząco. Mnie też L'Oreal kojarzy się z elegancją i tak też powyższe produkty wyglądają.. Gdybym nie miała mieszanej cery, wypróbowałabym.. A może i tak wypróbuję :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Wyglądają bardzo zachęcająco, szczególnie serum.

    OdpowiedzUsuń
  14. Obydwa kosmetyki wydają się bardzo interesujące i chętnie bym je wypróbowała, ale obawiam się tej lekkiej konsystencji. Moja sucha skóra przyzwyczajona jest to cięższych i tłuściejszych kremów :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Możliwe, ze też się na nie skuszę, będę wypatrywać w naszych drogeriach. Suche skórki to też i moja zimowa zmora. Póki co używam olejki z Evree i jest z nimi lepiej:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Uwielbiam kosmetyki Loreal, skuszę się chyba na to serum ;D

    OdpowiedzUsuń
  17. jakieś pół roku temu bardzo chciałam to serum, ale nigdzie nie mogłam go znaleźć:( mam nadzieję, że niedługo pojawi się w Polsce

    OdpowiedzUsuń
  18. Pierwszy raz się z nimi spotykam :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Z chęcią przeczytałam Twoja opinia ponieważ wlasnie rozpoczynam stosowanie tych produktów.

    OdpowiedzUsuń
  20. Też całkiem lubię tę serię :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Swietnie ja też testowałam te kosmetyki, zapraszam.

    OdpowiedzUsuń
  22. Swietnie ja też testowałam te kosmetyki, zapraszam.

    OdpowiedzUsuń
  23. Niedawno kupiłam krem i póki co jestem z niego bardzo zadowolona.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz, sprawiają mi one wielką radość.
Zapraszam też do obserwowania, jeśli spodoba mi się Twój blog to odwdzięczę się tym samym!